Aktualności

LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017: Serbia – Bułgaria 3:0, ćwierćfinał 4

Serbia – Bułgaria 3:0 (25:21, 25:22, 28:26)

Po dość gładkim zwycięstwie Rosji ze Słowenią w pierwszym ćwierćfinale LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 w Krakowie, w drugim meczu wieczoru miały się zetrzeć dwie bałkańskie potęgi – Serbia, zwycięzca grupy A, i Bułgaria, która dzień wcześniej rozprawiła się w barażu z Finlandią. Wypoczęci Serbowie rozprawili się z przeciwnikiem w trzech setach, zostali ostatnimi półfinalistami turnieju i mogą już się przygotowywać na sobotnie spotkanie z Niemcami.

Bułgarzy, tak jak we wszystkich poprzednich meczach podczas turnieju, zaczęła dość powoli, a skuteczny atak Marko Podraščanina dał Serbom prowadzenie 4:1. Bułgarzy szybko jednka się otrząsnęli i doprowadzili do remisu po 7. Potem żadna ze stron nie mogła już liczyć na taryfę ulgową, choć podwójny blok na Rozalinie Penczewie dał Serbii dwa, a błąd Georgiego Bratoewa nawet trzy „oczka” przewagi (12:9). Serbowie lepiej grali środkiem, a kolejne nieporozumienie po bułgarskiej stronie zaowocowało stanem 16:12 na drugiej przerwie technicznej. Po kolejnym skończonym ataku Dražena Luburicia było już 20:15 dla nich, ale kilka przebłysków Cwetana Sokołowa w ataku pozwoliło Bułgarom zmniejszyć stratę do 20:22. Koniec końców serbska przewaga okazała się nie do odrobienia i as Uroša Kovačevicia zamknął seta wynikiem 25:21.

Bułgarzy w drugiej partii znacznie poprawili grę w obronie, a kolejne gwoździe Sokołowa pozwoliły im wysforować się najpierw na 4:1, a potem nawet na 7:3. Dopiero, gdy Nikola Jovović powrócił do gry środkiem, Srećko Lisinac dodał animuszu Serbom, a ci wyszli na 12:11. Bułgarski blok wprawdzie uruchomił się na krótką chwilę, ale duża liczba błędów własnych spowodowała, że na tablicy wyników widniało już 18:14 dla Serbii. Ta nie dała już sobie wyrwać tego seta z rąk, a zakończył go do 22 atakiem z lewego skrzydła Nemanja Petrić.

Trener Konstantinow rotował składem, próbując znaleźć optymalne ustawienie, ale Bułgarzy wiąż mieli problemy, maskowane trochę siłą ognia przez Sokołowa i Nikołaja Nikołowa. Serbowie szybko odrobili dwa punkty straty, a po chwili prowadzili już 11:9. Lider Bułgarii Sokołow utrzymywał jej szanse na półfinał przy życiu, a nawet wyprowadził ją na 14:12, ale jej gra nadal cechowała się chimerycznością oraz dużą liczbą pomyłek i nieporozumień. Jednak po drugiej przerwie technicznej, na której wynik wynosił 16:14 dla Serbii Bułgarzy przycisnęli przeciwnika zagrywką, by wyjść na 20:18. Po zmarnowaniu kilku okazji, by odskoczyć na 22:19 pozwolili jednak Podraščaninowi na wbicie dwóch ważnych gwoździ (22:23), a autowy atak Sokołowa wyrównał wynik na 24:24. Chwilę później Kovačević wybawił Serbów z opresji; Bułgarzy obronili wprawdzie piłkę setową przy stanie 26:25, ale kolejny blok na Sokołowie zakończył partię wynikiem 28:26 dla Serbii.

Bułgaria: Georgi Bratoew, Rozalin Penczew, Wiktor Josifow, Nikołaj Penczew, Nikołaj Nikołow, Cwetan Sokołow, Teodor Salparow (L) – Todor Skrimow, Władysław Iwanow, Teodor Todorow, Georgi Seganow

Trener: Płamen Konstantinow

Serbia: Uroš Kovačević, Nemanja Petrić, Nikola Jovović, Dražen Luburić, Marko Podraščanin, Srećko Lisinac, Nikola Rosić (L) – Goran Škundrić, Nevan Majstorović (L), Aleksandar Okolić, Maksim Buculjević

Trener: Nikola Grbić

DMC Firewall is a Joomla Security extension!