Aktualności

LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017: Włochy – Turcja 3:0, play off 1

Włochy – Turcja 3:0  (25:16, 25:17, 31:29)

Przed pierwszym meczem rundy play-off LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 w katowickim Spodku nikt chyba nie pokusiłby się o wytypowanie lidera. Włosi, jako wicemistrzowie olimpijscy, mogliby co prawda uchodzić za faworyta, jednak Turcy dali się poznać w fazie grupowej turnieju jako rywal niezwykle wymagający. Ostatecznie to Włosi po trzysetowym zwycięstwie mogą cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.

Włosi od początku spotkania starali się zbudować kilkupunktową przewagę. Sztuka ta udała im się dość szybko, a as serwisowy Filippo Lanzy i skuteczny atak ze skrzydła pozwolił im na trzypunktowe prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej (8:5). Kiedy przewaga Włochów sięgnęła czterech punktów (14:10),  Trener Josko Milenkoski zdecydował się poprosić o przerwę. Czas ten nie pomógł jednak Turkom- Gökhan Gökgöz nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Simone Giannellego (15:10). Chwilę później skuteczny kontratak Włochów i kolejny as Giannellego potwierdziły dominację wicemistrzów olimpijskich (17:10) w pierwszym secie, zakończonym 25:16 po błędzie Turków.

Przegrana w pierwszej partii zmotywowała reprezentację Turcji, która po mocnych atakach Metina Toya utrzymywała jednopunktowe prow

Przed pierwszym meczem rundy play-off LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 w katowickim Spodku nikt chyba nie pokusiłby się o wytypowanie lidera. Włosi, jako wicemistrzowie olimpijscy, mogliby co prawda uchodzić za faworyta, jednak Turcy dali się poznać w fazie grupowej turnieju jako rywal niezwykle wymagający. Ostatecznie to Włosi po trzysetowym zwycięstwie mogą cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.

Włosi od początku spotkania starali się zbudować kilkupunktową przewagę. Sztuka ta udała im się dość szybko, a as serwisowy Filippo Lanzy i skuteczny atak ze skrzydła pozwolił im na trzypunktowe prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej (8:5). Kiedy przewaga Włochów sięgnęła czterech punktów (14:10),  Trener Josko Milenkoski zdecydował się poprosić o przerwę. Czas ten nie pomógł jednak Turkom- Gökhan Gökgöz nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Simone Giannellego (15:10). Chwilę później skuteczny kontratak Włochów i kolejny as Giannellego potwierdziły dominację wicemistrzów olimpijskich (17:10) w pierwszym secie, zakończonym 25:16 po błędzie Turków.

Przegrana w pierwszej partii zmotywowała reprezentację Turcji, która po mocnych atakach Metina Toya utrzymywała jednopunktowe prowadzenie (4:3, 6:5). Przewaga ta nie trwałą jednak długo. Po pierwszej przerwie technicznej Włosi zaczęli odrabiać straty, a skuteczny atak Filippo Lanzy poprzedzony asem serwisowym w wykonaniu Daniele Mazzone pozwolił Włochom odskoczyć na trzy  punkty (11:8). Aktywnie działający włoski blok uniemożliwiał Turkom wyprowadzanie punktowych ataków, a przewaga w drugiej części seta urosła do ośmiu oczek (16:8). Punktowe zagrywki i dobrze spisujący się na skrzydle Luca Vettori pomogły wygrać Włochom drugą odsłonę 25:17.

Trzecia partia to prawdziwa huśtawka emocji. Po dziesięciominutowej przerwie reprezentacja Turcji na nowo weszła w mecz. Dzięki skutecznej grze Merta Matica i Gökhana Gökgöza udało im się zbudować trzypunktową przewagę na początku trzeciej odsłony (4:1, 5:2). Przewaga ta powiększyła się do czterech oczek na pierwszej przerwie technicznej (8:4), kiedy w siatkę zaserwował Lanza. Mozolnie odrabiający starty Włosi zbliżyli się do przeciwnika na jeden punkt (21:20, 22:21), by następnie wyrównać stan punktowy (24:24) i ostatecznie wygrać zaciętą końcówkę 31:29, awansując tym samym do ćwierćfinału, gdzie czeka już na nich reprezentacja Belgii.

Włochy: Luca Vettori, Simone Giannelli, Daniele Mazzone, Matteo Piano, Oleg Antonov, Massimo Colaci (L) oraz Fabio Balaso (L), Luigi Salvatore Randazzo, Luca Spirito

 

Trener: Gianlorenzo Bengini

 

Turcja: Mert Matic, Gökhan Gökgöz, Burutay Subasi, Arslan Ekşi, Faik Samed Güneş, Metin Toy, Hasan Yeşіlbudak (L) oraz Alperay Demirciler (L), Baturalp Burak Güngör, Hakki Capkinoglu, Izzet Ünver,

 

Trener: Josko Milenkoski

adzenie (4:3, 6:5). Przewaga ta nie trwałą jednak długo. Po pierwszej przerwie technicznej Włosi zaczęli odrabiać straty, a skuteczny atak Filippo Lanzy poprzedzony asem serwisowym w wykonaniu Daniele Mazzone pozwolił Włochom odskoczyć na trzy  punkty (11:8). Aktywnie działający włoski blok uniemożliwiał Turkom wyprowadzanie punktowych ataków, a przewaga w drugiej części seta urosła do ośmiu oczek (16:8). Punktowe zagrywki i dobrze spisujący się na skrzydle Luca Vettori pomogły wygrać Włochom drugą odsłonę 25:17.

Trzecia partia to prawdziwa huśtawka emocji. Po dziesięciominutowej przerwie reprezentacja Turcji na nowo weszła w mecz. Dzięki skutecznej grze Merta Matica i Gökhana Gökgöza udało im się zbudować trzypunktową przewagę na początku trzeciej odsłony (4:1, 5:2). Przewaga ta powiększyła się do czterech oczek na pierwszej przerwie technicznej (8:4), kiedy w siatkę zaserwował Lanza. Mozolnie odrabiający starty Włosi zbliżyli się do przeciwnika na jeden punkt (21:20, 22:21), by następnie wyrównać stan punktowy (24:24) i ostatecznie wygrać zaciętą końcówkę 31:29, awansując tym samym do ćwierćfinału, gdzie czeka już na nich reprezentacja Belgii.

Włochy: Luca Vettori, Simone Giannelli, Daniele Mazzone, Matteo Piano, Oleg Antonov, Massimo Colaci (L) oraz Fabio Balaso (L), Luigi Salvatore Randazzo, Luca Spirito

 

Trener: Gianlorenzo Bengini

 

Turcja: Mert Matic, Gökhan Gökgöz, Burutay Subasi, Arslan Ekşi, Faik Samed Güneş, Metin Toy, Hasan Yeşіlbudak (L) oraz Alperay Demirciler (L), Baturalp Burak Güngör, Hakki Capkinoglu, Izzet Ünver,

 

Trener: Josko Milenkoski

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd