Aktualności

Katowicki Spodek gotowy na kolejną niespodziankę

Dzisiaj w pierwszym ćwierćfinale w Katowicach rewelacyjni pogromcy mistrzów Europy - Czesi zmierzą się z reprezentacją Niemiec w walce o półfinał LOTTO EUROVOLLEY 2017.

Obie ekipy spotkały się już w fazie grupowej w Szczecinie, gdzie Niemcy pewnie zwyciężyli 3:0 (25:19, 25:14, 25:20), kończąc rywalizację na pierwszym miejscu, z kolei Czesi z bilansem 1-2 zajęli w grupie B trzecią lokatę. Jednak ćwierćfinał to nowe rozdanie, a niesieni świetnym występem w barażach Czesi nie są bez szans w starciu z ekipą Andrea Gianiego.

- Grupowy pojedynek z Niemcami to był nasz najgorszy mecz w tym turnieju więc w ćwierćfinale możemy zagrać tylko lepiej niż w Szczecinie – uważa czeski przyjmujący Donovan Dzavoronok.  - Podobnie jak dziś nie będziemy faworytami starcia z reprezentacją Niemiec, w ich zespole gra kilku graczy światowego formatu, ale jeśli utrzymamy formę i koncentrację, a przede wszystkim zagramy zespołowo mamy szansę powalczyć jak równy z równym, na styku, a wtedy możemy sprawić kolejną niespodziankę.

- Musimy wyrzucić z głów grupowe spotkanie przeciw Niemcom, które nam nie wyszło. Zagraliśmy fatalnie szczególnie w dwóch pierwszych setach. Graliśmy nerwowo, popełnialiśmy dużo błędów własnych w ataku. Musimy zagrać w ćwierćfinałowym meczu  tak jak dziś przeciw Francji, wyjść na boisko skoncentrowani z wiarą w sukces. – podsumowuje środkowy Marek Beer.

Lukas Kampa, kapitan Niemiec, uważa, że w meczu ćwierćfinałowym jego zespół musi zagrać na wyższym poziomie niż w meczach grupy B. - W fazie grupowej nasza gra nie wyglądała jeszcze idealnie, ale niektóre elementy już całkiem dobrze. Moim zdaniem dobrze funkcjonuje u nas zagrywka i współpraca bloku z obroną. Mam nadzieje, że dzisiaj te elementy zagrają i zrobimy kolejny krok w stronę medalu mistrzostw Europy.

Młody zespół Czech chce nawiązać do sukcesów reprezentacji z przełomu dwudziestego wieku, która dwukrotnie w 1999 i 2001 roku była w najlepszej czwórce mistrzostw Europy – kończąc rywalizację tuż za podium.

- Już osiągnęliśmy więcej niż zakładaliśmy na tych mistrzostwach Europy, teraz możemy spełniać nasze marzenia. – mówił bardzo szczęśliwy po meczu barażowym Donovan Dzavoronok.

- Mecz ćwierćfinałowy to będzie ciekawe widowisko. - zapowiada György Grozer - Czesi są zdeterminowani, chcą napisać historię, a to jest zawsze ogromna motywacja. Oni nie maja nic do stracenia, a to jest zawsze bardzo niebezpieczne. W fazie grupowej jest to zawsze coś innego niż wtedy gdy wiesz, że jeśli przegrasz to odpadasz z dalszej rywalizacji. Trzeba walczyć i wtedy zobaczymy co z tego wyjdzie. – powiedział po ostatnim treningu przed meczem ćwierćfinałowym niemiecki atakujący.

Ćwierćfinałowy rywal jest dla reprezentantów Niemiec zaskoczeniem, choć zgodnie przyznają, że ekipa Michala Nekoli zasłużyła na wygraną w starciu z obrońcami tytułu – Francuzami, a pozytywnie nakręceni Czesi nie będą dla nich łatwiejszym przeciwnikiem w walce o półfinał mistrzostw Europy – LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017.

- Wydaje mi się, że wygranej Czechów nikt nie oczekiwał. Ale to nie zmienia faktu, że zasłużyli na to zwycięstwo, ponieważ zagrali bardzo dobrze w każdym siatkarskim elemencie. Walczyli na boisku jako drużyna i jako zespół zagrali bardzo dobrze. Czechów nie wolno lekceważyć. Mają w składzie młodych, jeszcze nieznanych ale obiecujących zawodników jak choćby atakującego Michala Fingera.

  - Zwycięstwo Czechów jest dla mnie niespodzianka, ale nie jakąś ogromną. – skomentował ćwierćfinał Francja – Czechy kapitan reprezentacji Niemiec Lukas Kampa. - My graliśmy przeciwko Czechom w meczu grupowym, wprawdzie wygraliśmy zdecydowanie, ale nie było to łatwe starcie. Tu w Katowicach obserwujemy maksymalnie zmotywowanych Czechów. Grali wczoraj późno wieczorem trudne spotkanie, a już teraz (godz. 11.00) są w hali i znowu mocno trenują. To pokazuje, czego oni chcą dzisiaj dokonać. To będzie dla nas bardzo ciężki mecz. - podsumowuje rozgrywający reprezentacji Niemiec i Jastrzębskiego Węgla.

Niemcy po przenosinach na fazę play-off do Katowic mieli 2 dni wolne od meczów, więc przystąpią do walki o półfinał bardziej wypoczęci.

- Zawsze jest lepiej mieć 1 dzień odpoczynku więcej, żeby nasze organizmy zregenerować, przygotować się mentalnie do następnego meczu, spokojnie potrenować. Im dalej w turniejach mistrzowskich dochodzisz, tym trudniejsi są przeciwnicy i taki dzień przerwy jest optymalny, żeby zebrać na nowo siły. – uważa niemiecki atakujący György Grozer.

Jednak zdaniem czeskich reprezentantów nie powinno to mieć większego znaczenia, bo oni będą na fali po zwycięstwie nad Francuzami.

 - Niemcy będą świeżsi, ale my będziemy mieli wspaniałe zwycięstwo nad mistrzami Europy w naszym głowach. Myślę, że adrenalina do jutra nie opadnie i na tych pozytywnych emocjach nie będziemy odczuwać trudów turnieju. - Donovan Dzavoronok.

 
 
Our website is protected by DMC Firewall!