Aktualności

LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017: Serbia – Finlandia 3:0, grupa A

Serbia – Finlandia 3:0 (25:20,25:18, 34:32)

W przedostatnim meczu grupy A niepokonani dotąd Serbowie zmierzyli się z mającą jedno zwycięstwo na koncie Finlandią. Licznie zgromadzona w gdańskiej ERGO ARENIE fińska publiczność robiła wszystko, co w jej mocy, aby dodać swoim zawodnikom skrzydeł. Jednak wspaniały doping oraz pojedyncze zrywy Skandynawów nie wystarczyły, aby pokonać Serbię, która z pierwszego miejsca pewnie przechodzi do ćwierćfinałów LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017.

Mecz atakiem ze środka otworzył Srećko Lisinać. W pierwszej części seta Serbowie od razu wypracowali sobie dwupunktową przewagę, którą utrzymali do pierwszej przerwy technicznej. Finowie swoją determinacją i poświęceniem w obronie niestety nie byli w stanie zatrzymać rywali, a ich strata z akcji na akcję powiększała się. Przy stanie 12:8 trener Tuomas Sammelvuo poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Niestety, mimo przekazanych uwag i dopingu wspaniałych fińskich kibiców, suomi nie byli w stanie zagrozić Serbom. Kropkę nad „i” w pierwszym secie postawił Dragan Stanković, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Finowie nie zdążyli jeszcze ochłonąć do przegranej w poprzedniej partii, a już musieli nadrabiać trzy oczka straty w kolejnej. Mocne zagrywki zawodników Grbića czy niewymuszone błędy nie pomagały im uporządkować gry, za to Serbowie bez większych problemów realizowali swoje założenia. Gdy w polu serwisowym po stronie fińskiej stanął Eemi Tervaportti, który pocelował Urosa Kovacevića, a później Sauli Sinkkonen siatkarzom z północy udało`się doprowadzić do remisu po 11. Chwilę później po skutecznym pojedynczym bloku na Stankoviću wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu, zmuszając szkoleniowca Serbów do wzięcia przerwy na żądanie. Radość suomi trwała jednak krótko. Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły już z dwupunktową przewagą Bałkańców, którą ci w końcówce powiększyli do siedmiu oczek.

Podczas dziesięciominutowej przerwy Finowie wyraźnie ochłonęli. Na trzecią partię wyszli w pełni zdeterminowani, wzmocnili zagrywkę, co od razu przełożyło się na wynik. Gdy autowy atak dołożył Atanasijević, suomi mogli się cieszyć z trzypunktowej przewagi. Początkowo zagubieni południowcy szybko jednak wrócili na właściwe tory, doprowadzając do remisu po 9. Od tej pory drużyny szły łeb w łeb, zmieniając się na prowadzeniu. Szalę zwycięstwa w zaciętej końcówce przechylili na swoją stronę Serbowie, po mocnym ataku Urosa Kovecevića.

Aleksandar Atanasijević (reprezentant Serbii): Nie można kalkulować, z kim lepiej zagrać w ćwierćfinale, bo poziom europejskich zespołów z roku na rok coraz bardziej się wyrównuje. Na tym etapie nie ma słabych drużyn, wszystko jest możliwe, dlatego naszym celem jest to, żeby się skupiać na każdym kolejnym punkcie i potem na kolejnym zwycięstwie.

Olli-Pekka Ojansivu (reprezentant Finlandii): Fajnie byłoby zagrać dalej w tym turnieju. Oczywiście nie byliśmy zadowoleni z naszej gry w pierwszych dwóch setach. Dopiero w ostatnim pokazaliśmy naszą grę. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni naszymi kibicami, którzy tak licznie stawili się, aby nas wspierać i to dla nich chcemy zajść jak najdalej.

Serbia: Kovacević, Petrić, Stanković, Jovović, Atanasijević, Lisinać, Majstorović oraz Ocolić, Skundrić, Buculjević, Luburić

Finlandia: Tervaportti, Seppanen, Krastins, Siirila, Sinkkonen, Ojansivu, Kerminen oraz Siltala, Kaurto

Our website is protected by DMC Firewall!